2024.09.08 – Poligon Zona
Wczoraj byliśmy na komercyjnej strzelance na miejscówce Poligon Zona. Osobiście mam mieszane uczucia co do wypadu. Nie było źle, ale mogło być lepiej. W sumie to było OK, tylko jestem już stary i czepiam się drobiazgów. Zaplecze fajne w poligonowo-wojskowych klimatach. Biuro rejestracji, zadaszone stoliki z ławkami na szpej czy odpoczynek, bufet, kibelek, woda do mycia. Tylko czemu kibelek przy głównej ścieżce zamiast ciut na uboczu?
Dlaczego woda do mycia z glonami? Mniejsza z tym, czepiam się drobiazgów.
ALE
dlaczego w zaproszeniu na wydarzenie, była informacja, że limit mocy to 370 FPS, a po przybyciu na miejsce okazało się, że grają też wszystkie mocniejsze repliki?
Zabrałem taką, która mieściła się w podanym limicie, a przy chronowaniu, okazało się, że limity są inne i w ten sposób miałem za mocną replikę, by wejść do budynków i jednocześnie za słabą żeby coś zdziałać w lesie. Gdybym wiedział to zabrał bym inną replikę.
Tak więc dla mnie gra była taka sobie, z jednej strony okrojona z drugiej strony utrudniona, ale nie było tak źle, bo trochę fragów się ugrało.
Samo miejsce ciekawe. Taki dość odkryty wąwóz z małymi krzaczkami i przeszkodami z beczek, worków z piachem, desek itp. otoczony z jednej strony gęstym iglastym lasem, a z drugiej strony na szczycie wąwozu wypłaszczenie z brzozowym lasem z dużymi prześwitami i „miastem” z deskowych ścian z wejściami, oknami i innymi zasłonami z beczek itp.
Myślę, że jeszcze kiedyś tu przyjadę, ale z inną repliką, by cieszyć się całym potencjałem drzemiącym w tej miejscówce 😉
